„Witam! Czy możliwy jest skok tętna ze 170 na 210 w przeciągu kilku sekund, czy to tylko błąd pulsometru? Zdarzyło mi się to już drugi raz… Przy treningu interwałowym (pod koniec, 40-45 minuta) przy pulsie około 170 nagle poczułem jakbym się zapowietrzył i odruchowo spojrzałem na zegarek. Pokazał puls ponad 210!
Stopniowo spadał do ok. 190, po czym momentalnie zleciał do ok. 160 (zwolniłem). Czułem się dobrze, miałem nawet ochotę trochę przyspieszyć. Po skoku biegłem – zgodnie z planem – jeszcze ok. 15 minut bez żadnych problemów. Mam 32 lata, waga w normie, biegam od roku, 20-30 km/tyg. Gdyby był to błąd zegarka mógłbym to zrobić w każdej chwili… Pozdrawiam!” Tomek
Witaj!
W pierwszym rzędzie proponuję wizytę u lekarza sportowego i poinformowanie go o tej sytuacji. Nie chcę straszyć problemami z sercem, ani tym bardziej tachykardią (nie piszesz na szczęście o wysokim tętnie spoczynkowym) czy dokładniej tachykardią zatokową, ale warto dmuchać na zimne…
Skoki tętna są dość powszechne u początkujących biegaczy, szczególnie jeśli stosują oni nagłe przyspieszenia, zmiany tempa, zbyt intensywny trening. Faktycznie, najczęstszym symptomem nagłego skoku pulsu jest skrócenie oddechu, o którym wspominasz. Jeśli nie towarzyszą mu inne symptomy, takie jak na przykład ból w klatce piersiowej czy zawroty głowy – to raczej nie masz powodów, by porzucać bieganie.
Błędy pomiaru pulsu na pulsometrach zdarzają się również dość często – co również trzeba wziąć pod uwagę. Może trasa przebiega w pobliżu drutów wysokiego napięcia lub też w wyniku zwiększonego ruchu rąk i klatki piersiowej opaska na piersi chwilowo traci kontakt ze skórą (obwód nie zostaje zamknięty, bo elektrody nie przylegają ściśle do ciała). Wtedy otrzymujemy dziwne wskazania na ekranie zegarka. Proponuję, byś pożyczył swój pulsometr znajomemu biegaczowi/biegaczce, aby sprawdzili, czy mają do czynienia z podobnymi problemami.
Nawiasem mówiąc trochę zdziwiłeś mnie pisząc, że biegasz od roku, pokonujesz tygodniowo 20-30 km, a w swoim programie masz już trening interwałowy. Metoda interwałowa jest dość silnym bodźcem, który powinien być poprzedzony dłuższym kształtowaniem wytrzymałości ogólnej. Stosuj ją z umiarem. Wydaje mi się, że w Twoim wypadku, bez odpowiedniej podbudowy tlenowej, uzyskanej w toku dłuższych, spokojnych rozbiegań i swobodnych przebieżek – interwały mogą po prostu nie spełniać swojej roli. Więcej o interwałach przeczytasz w Artykule Mariusza Giżyńskiego.
Kuba Wiśniewski